Wiosenny list z domowego zakątka
Kochani, Lato już za kilka dni. Mam nadzieję, że wraz z nim na dobre zagości piękna pogoda, ciepłe poranki i długie wieczory spędzane w ogrodzie. Ostatnio coraz częściej łapię się na tym, że zwyczajnie cieszę się tym, co jest. Może dlatego, że ostatnie miesiące nauczyły mnie patrzeć na życie trochę inaczej. Wracam myślami do października ubiegłego roku. Otworzyłam wtedy Pismo Święte i trafiłam na słowa: „Zakładajcie ogrody i jedzcie ich owoce.” W tamtym czasie czekały na mnie sadzonki truskawek, które dostaliśmy od rodziców, a ja sama stałam przed pewną ważną decyzją. Nie wiedziałam jeszcze, jak potoczą się kolejne miesiące, ale to zdanie zostało ze mną na długo. Truskawki miały za chwilę trafić do ziemi. Tak przynajmniej planowałam. Dni jednak mijały, a one nadal czekały. Patrzyłam na nie czasem z wyrzutem sumienia, obiecując sobie, że zajmę się nimi jutro. Potem przyszedł listopad i choroba. A później kolejne tygodnie i miesiące, które bardziej uczyły mnie odpoczynku niż działania. T...
