Marcowy list z domowego zakątka
Kochana Czytelniczko Domowego Zakątka, za chwilę skończy się marzec - miesiąc, który był naprawdę piękny, choć dla mnie również trudny. Jego początek przyniósł nam dużo słonecznych dni, takich, które pomogły powoli wejść w wiosenny rytm. Choć teraz za oknem znów chłodniej i pada deszcz, to jednak w powietrzu czuć już wiosnę, która przyszła, rozsiała na drzewach pąki i obudziła pod ziemią tulipany wychylające się ku światłu. Na drzewach pojawiły się pierwsze pąki. Tulipany wychylają się ku słońcu, obok nich żonkile i krokusy. W lesie przylaszczki, fiołki i zawilce rozkładają się jak delikatny dywan. Coraz częściej wracamy do domu z czymś świeżym. Z pęczkiem rzodkiewek, sałatą do kanapek, pierwszymi ziołami. W koszyku pojawiają się bratki i żonkile. I razem z tym wszystkim przychodzi świeżość. Do domu. Do kuchni. Do życia. Ten miesiąc rozpoczęliśmy od świętowania urodzin naszego średniego syna. Ostatni dzień lutego spędził z przyjaciółmi, a pierwszego marca usiedliśmy razem przy stole - ...

